Najnowsza powieść Vi Keeland pt. “Nie dla mnie” to bardzo klimatyczna książka o prawie idealnym mężczyźnie i niemal idealnej kobiecie, która znalazła swoją drugą szansę. Czyta się to wszystko bardzo ciekawie. Nie brakuje w niej humoru, który jest tak typowy dla tej autorki.

O czym jest ta opowieść?

Uwielbiamy książki tej autorki i jej poetykę, a tym razem nowatorska historia nikogo nie zawiedzie. “Nie dla mnie” to historia romantyczna oraz zabawna, bardzo życiowa, a jednocześnie lekko erotyczna. Jest to mieszanka wszystkiego, co odbiorca lubi i ceni.

Kogo odnajdziemy na kartach książki?

Poznamy rozwiedzioną kobietę, która musi na nowo nauczyć się żyć i doceniać siebie. Pomoże jej w tym szalona przyjaciółka, która założy dla niej konto na portalu randkowym. Z kolei Ford założył tam konto z powodów biznesowych, lecz na dłużej pozostanie ono prywatne, więc będzie na profilu naszej bohaterki Valentiny. Jest to postać tajemnicza, zabawna i inteligentna. On chce ją poznać osobiście, ale ona nie chce, nie dlatego, że dopiero co rozstała się z mężem, ale z powodu różnicy wieku pomiędzy nimi. Nie jest to problem, gdy mężczyzna jest starszy od kobiety, ale w drugą stronę wciąż wydaje się to dyskusyjne. Ford postanawia jednak nie być wyrozumiały i zbliża ich do siebie, a okazuje się, że wiek nie jest jedynym problemem Val.

Inne aspekty fabuły


Podczas lektury czeka na nas mnóstwo niesamowitych zwrotów akcji. Nasz bohater będzie musiał się nieźle napracować, ażeby udowadniać ukochanej, że żądza to nie matematyka. Nie powinna zatem liczyć lat między nimi, tylko podążać za głosem serca. Ale czy to wystarczy? “Nie dla mnie” to jedna z tych opowieści, które nie wymagają specjalnego skupienia, choć nie da się ukryć, że autorka stara się wciągnąć w treść nieco poważniejszą tematykę. Potraktowano je trochę powierzchownie, ale jednak. Te elementy poruszą nas dogłębnie, a historia nie pozostanie dla nas jedynie lekkim love story.